Reportaż ślubny Renata i Andrzej

Znowu wracam w nowosądeckie rejony. Ostatni tydzień września nie rozpieszczał nas pogodą. Co prawda słońce nie zagościło u nas w ten sobotni dzień, ale kto się tym przejął? Emocji co towarzyszą Państwu Młodym w czasie wesela i tak nic nie przebije, a pogoda nie jest w stanie ich osłabić.
Fotografowanie zacząłem od przyjazdu do domu Pana Młodego – Andrzeja. Jak przyjechałem, był uśmiechnięty, prawie w ogóle niezestresowany. Po paru minutach przyjechał zespół weselny. Chwila na krótką rozmowę, i zaczynamy. Tradycyjnie błogosławieństwo u Pana Młodego, a następnie wsiadamy w auto i jedziemy w stronę domu Pani Młodej. Po drodze mijaliśmy tylko jedną bramę.

Po dotarciu do Renaty – Pani Młodej, drużba musiał kilka razy zaśpiewać zanim Pani Młoda wyszła z domu.  Następnie udaliśmy się w stronę kościoła, ale po przejechaniu 100m bardzo oryginalną bramę zrobiło nam kółko gospodyń wiejskich. Następnie kilka kolejnych bram i udaliśmy się do kościoła. Był to bardzo ładny i jasny kościół w Podegrodziu. Najbardziej oczekiwanym momentem było wesele. Zabawa w remizie trwała do białego rana. Wszyscy goście świetnie się bawili. Na pewno nie jedna osoba chciałaby powtórzyć ten nadzwyczajny dzień, który zapada w pamięci na całe życie. Najlepszą i  fenomenalną pamiątką są zdjęcia na których wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam .

Sesja Ślubna Renata i Andrzej

Dobry fotograf na wesele Nowy Sącz